czwartek, 23 sierpnia 2012

Muszki owocówki.


Czy ktoś ma z tym cholerstwem problem? Czy ktoś może mi powiedzieć jak się tego pozbyć? Umyłyśmy z teściową całą kuchnię. Łącznice z szafkami oraz lodówką (wewnątrz i na zewnątrz). Meble były przesuwane i podłoga pod nimi dokładnie myta. Paskudztwo dalej lata. Owoce, warzywa już dawno chowamy do lodówki, ale pieczywo? Leży w chlebaku, zawinięte w woreczek i... Otworzy się chlebak to te cholery wylatują. A przecież tyle razy był myty. Pieczywo nie jest jakieś z marketu, tylko od piekarza obok, który sam mąkę miele na chleb. W kuchni mam wręcz sterylnie a jednak coś tam lata… Lep na muchy nic nie daje, kawałek owocu w butelce też nie. Jeszcze trochę a całą kuchnię się wymieni szybciej niż myśleliśmy.

4 komentarze:

  1. a może chleb z worka wyjmij i wszmatkę zawin?? też mam ten problem i już całą kuchnie wyszorowałam- och!! pogoda im sprzyja
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Muszę wypróbować z tą szmatką.

      Usuń
  2. Kochana wystarczy myć owoce. Wszystkie jakie tylko do domu przyniesiesz umyć. I nie będzie ich. Bo na owocach są ich jaja i one się normalnie wylęgają. A tak zmyjesz je i już. Opakowania po owocach wyrzucaj. Zawsze na jakiś czysty talerz je przerzucaj.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że już po ptokach, ale moze na przyszłość. Ponoć nie ma na nie rady, mnie się zrobiły miliony z kilku truskawek co stały od południa do wieczora na blacie. W szoku byłam, ja je łapałam, do słoiczka lub kubka z czyms słodkim, one tam lazły, ja zamykałam i potem pod wodę.Utopione.I następna łapanka, i tak do skutku. Ponoć łapie sie tez je na ocet w słoiku, w pokrywce dziurki bo one potrafią wejść po gładkim do środka ale nie umieją wyjść jak jest nierówno.

    OdpowiedzUsuń