poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Obecna lektura.

Mam nowy komputerek. :D Ten chodzi bez zarzutu. Z nowym aparatem, oraz ze spływem kajakowym mogę poczekać. Dobry sprzęt jest ważniejszy. Nie żałuję swojego wyboru. Aparat i spływ nie uciekną. Ostatnio czas spędzałam na trawce przy książce. Zabrałam się za "Millenium" część 1. Dostałam ją jakieś dwa lata temu pod choinkę i dopiero teraz mam więcej czasu by ją przeczytać. Nie wiem jak wy, ale ja do każdej książki muszę się odpowiednio psychicznie nastawić. Do tej książki nastawiałam się bardzo długo. Po kilku lekkich lekturach, typowo letnich, zapragnęłam przeczytać coś z dreszczykiem. "Millenium" jest świetne pod tym względem. Więcej na temat książki powiem jak ją skończę. Ale już teraz mogę ją polecić. Jest fenomenalna. Niestety z racji, że to przepasłe tomiszcze, to nie codziennie mam okazję by do niego zajrzeć. Nie zabieram go do torebki, gdy gdzieś jadę. Często jest tak, że muszę przerwać czytanie bo jestem pod wrażeniem dziejącej się akcji i układam sobie wszystko w głowie.
Jest kilka plusów czytania na powietrzu. Można się nieźle opalić. W tym roku na wczasy nigdzie nie jechałam i nie jadę, jednak każdy się mnie pyta "skąd masz taką ładną opaleniznę"? :D Co dziennie jestem na dworze. Ostatnio byłam ponownie na działeczce rodziców. Fasolki szparagowej mam na cały rok, ogórki, buraczki i kabaczki pójdą trochę szybciej. :D Uwielbiam lato. Jest tyle świeżych warzyw. :)





3 komentarze:

  1. Uwielbiam millenium, wciągnęła mnie, nadal nie mogę przeboleć, że tylko trzy tomy się ukazały
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka przeczytana. Aaaaaaaa.. Co za głupie zakończenie :/

      Usuń
  2. też mam Millenium ... :) ale jeszcze nie zaczęłam czytać ... obecnie wciągnęła mnie inna książka. ja też nigdzie nie byłam na wakacje ale codziennie na świeżym powietrzu mam treningi, zresztą tak jak Irek, ostatnio jakaś pani zagadała nas "o państwo chyba z wakacji wrócili dopiero - tacy opaleni"... no cóż - zawsze było wiadomo kto pracuje fizycznie a kto nie ;)

    OdpowiedzUsuń