poniedziałek, 10 września 2012

Jesień tuż tuż... misie powoli idą spać.



Dawno nie byłam na Starówce. W lato jak gdzieś wychodziliśmy to głównie na rower. Tym razem też tak miało być. Planowaliśmy wycieczkę do Kampinosu. Niestety znowu mam kłopoty z kolanem i wolałam nie ryzykować nadwyrężenia. Ale na spacer z chęcią poszłam. Samochód zaparkowaliśmy na Wileńskim. Piechotką przeszliśmy się do miśków, dalej przez most, aż do Starówki. Minęliśmy Rynek Starego miasta, następnie Rynek Nowego Miasta i… dalej. Nigdy nie szliśmy dalej niż do drugiego rynku. Tomek chciał już wracać, ale ja chciałam iść do przodu. W efekcie znaleźliśmy bardzo piękne miejsce. Fort Legionów, gdzie obecnie jest jakaś restauracja. Dookoła jest pełno zieleni i stylowych ławeczek. Oboje lubimy bardzo przyrodę. Liście na drzewach już lekko się złocą. Uwielbiam zapach suchych liści, zapach jesieni. Uwielbiam jesień. :D No ale nie zaprzeczę, że dużo zdjęć poświęciłam miśkom. Prawda, że słodkie?! :D
Na blogu szykują się zmiany. Razem z mężem robimy nowy szablon. Prawdopodobnie będzie na zimę. :)

 marcimokiem.blogspot.com
  marcimokiem.blogspot.com
  marcimokiem.blogspot.com
  marcimokiem.blogspot.com
  marcimokiem.blogspot.com

  marcimokiem.blogspot.com

  marcimokiem.blogspot.com

  marcimokiem.blogspot.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz