czwartek, 13 września 2012

Męski mężczyzna, to znaczy jaki?

Pisałam wcześniej o kobietach. Teraz napisze o mężczyznach. Męskich mężczyznach. No tak, tylko… Męski, to znaczy jaki? Zdania są podzielone. Nie panowie… Męski to nieprzepocony buc. To nie ten z piwnym brzuchem. Powie wam to każda kobieta…. Mogę wyrazić jedynie swoje zdanie. Otóż według mnie (piszę ze swojego punktu widzenia) panów można podzielić na dwa typy. 1. Mężczyzna. 2. Facet. Mężczyzna to ten męski. A facet to cała reszta, czyli przepocony, piwny brzuch, niechluj.
 
O tuż to! Mężczyzna powinien być schludny, czysty. Ja wiem, że wam się co dziennie kąpać nie chce, zwłaszcza jak nie pracujecie fizycznie. Uważacie, że jak siedzicie za biurkiem i jedziecie do pracy, to się nie pocicie. Dobre sobie… Potem wam się wydaje, że kobieta mdleje na wasz widok. A to raczej z waszego odorku. Mężczyzna nie musi być wysoki, ani napakowany jak Pudzian… Swoją drogą ohydne ma te bicepsy… Mi zawsze podobał się Jackie Chan. Może dlatego mój mąż należy do tych średniego wzrostu, średnio napakowanego egzemplarza. Jest czysty, schludny. No dobra, wiem, że to na początku była zasługa mojej teściowej a teraz moja. Ktoś musi brudne ciuchy wyprać i wyprasować. Korona z głowy mi nie spadnie. To, że mój mąż jest czysty, świadczy jego stanowisko pracy. Czyli na biurku nie stoi nic poza komputerem i drukarką. Rzeczy jak z siebie zdejmuje to je układa by się nie pogniotły, nawet skarpetki ma niemal pod linijkę wyprostowane. W to co mężczyzna się ubiera, też jest ważne. Powyciągane bluzy i spodnie z kroczem w kolanach są zarezerwowane dla chłopców. Ewentualnie można to na trening założyć. Jednak już na jakiś oficjalny mecz, zawody nie bardzo. Męski jest również dżentelmen. Przepuszcza w drzwiach kobiety, osoby starsze, dzieci. Toruje kobiecie drogę w tłumie itp. W komunikacji miejskiej i w tłoku to rzadki widok. Męski to taki, który potrafi zająć się dziećmi kiedy trzeba. U mnie w rodzinie można to dobrze zauważyć, kiedy dzieci są niegrzeczne. Wystarczy jedna uwaga mojego dziadka, a dzieciątka chodzą jak w zegarku. I  wcale po nich nie krzyczy. To się nazywa autorytet. (Mmmm… mój mąż będzie dobrym ojcem… mmmmm…) Wracając na ziemię. Dzięki męskiemu mężczyźnie, kobieta może poczuć się kobieco. To właśnie dzięki takim męskim ciachom kobieta założy sukienkę, bardziej zadba o siebie. No i kwestia wstydu. Panowie wstydzą się wielu rzeczy przed swoimi kolegami. Mój mąż może poczuć zawstydzenie przez to, że napisałam o tych skarpetkach. I tu proszę się zatrzymać. Chrzanić co uważają koledzy i inni. Jeśli koledzy śmieją się z tego, że np. pan za biurka sam sobie pierze i prasuje rzeczy, to pieprzyć taką znajomość. Ten pseudo kolega nie jest nic wart, bo sam się nie przyzna otwarcie, że już od tygodnia nie zmienia bielizny. Żali się tylko, że jego dziewczyna nie chce z nim się kochać. Prawdziwy mężczyzna powie takiemu koledze „Może warto byś zadbał o czyste ubrania?”. Tylko czy bycie męskim przy kobiecie, to jest to samo, co bycie męskim przy kolegach? Ja nie wiem, czemu panowie udają takich maczo przed innymi osobnikami płci męskiej? I to niby kobiety są skomplikowane. Nie wiem, czemu w ogóle udają. Męski nie udaje przed nikim. Jest szczery w tym, jaki jest.
 
Facet. To właśnie facet udaje. Inny jest przed żoną, dziewczyną, matką, kochanką, teściową… A inny przy kolegach. Przy kolegach to on chce pokazać jakim on jest panem i władcą. Nienawidzę takiego zachowania. Faceci, nie dbają o siebie, nie myją się, śmierdzą w komunikacji miejskiej, mają piwne brzuchy, wodniste oczka, rozrzucają ciuchy gdzie popadnie, sikają na deskę klozetową, nie ustępują miejsca, nie przepuszczają w drzwiach. A jak już, to jedynie kobiety, które ich interesują, by potem je przykładowo obmacać lub w inny sposób narzucać się. Facet uważa za uwłaczające, że musi wytłumaczyć dziecku matematykę. Przyjdzie z pracy, usiądzie przed telewizorem i pyka w durnowaty pilot. Obiadu sam sobie nie podgrzeje, pewnie gdyby nie jego żona to by zdechł z głodu. Ale jak nie dostanie obiadu, to zaczyna się awanturować, bić połowicę i mówić, że wszystko jej wina. Jej wina, że dzieci źle się uczą. Wtedy powie „bo te twoje dzieci”. Jego już nie! Nie było go przy akcie tworzenia? Mogło go nie być. Jak jest niesprawny umysłowo, to seksualnie pewnie też nie. Oczywiście nie przyzna się do winy. Nie przeprosi. Jeśli w łóżku się nie układa to też nie jego wina. „Iść do seksuologa? Nie jestem czubkiem!”. Facet nie umie dobrze się ubrać. Nawet jak mu żona wyprasuje ciuchy, to zaraz je zmiętoli. Szura po chodniku, bo ma za duże buty, spodnie. Facet to też taki, co owszem jest schludny, ale do przesady… I nie mam na myśli tu orientacji seksualnej. Znam geja, który jest bardzo męski. Palce lizać… Jeśli jakiś pan zbyt często używa pilniczka, kredki do oczu partnerki, a ubrania ma bardzo obcisłe, niemal że mu jajka nie powiem co… No to jest coś nie tak. To nie jest męskie. Faceta nie można rozpieszczać. Raz się to zrobi, to już z niego pożytku w domu nie będzie. Wpadnie w samo zachwyt i umarł w butach… Chwalić też nie polecam. Raz go pochwalisz, za wymienioną uszczelkę, a potem dom w ruinę będzie popadał. Zwrócisz takiemu uwagę „szafka się nie domyka, z kranu cieknie, trawa nieskoszona, dach przecieka”, a on… „no przecież wymieniłem ci tę uszczelkę”. Co z tego, że to było dwa lata temu. „Pochwaliłaś mnie wtedy, nie pamiętasz?”. Oj… Na pewno pamięta, ale widocznie zrobiła to za wcześnie. Męskiego rozpieszczać można. W zamian cię z komplementuje „kochanie jesteś taka czuła”. Pochwalić nawet trzeba, bo się bardziej zmobilizuje. Bez przypominania weźmie kosiarkę, załata dach, kran wymieni i zawiasy w szafce.
 
Myślę, że o facetach i mężczyznach bym pisała i pisała.  Męskich znam bardzo mało. Dlatego zachęcam do komentowania. Kochaneczki, wtrąćcie swoje trzy grosze. Panów również zachęcam. Głęboko nie gryzę ;)
 
Pod spodem przykłady męskich ciach! Według mojego gustu. Jak ktoś ma inny, to proszę o linki z przykładami. :D Ten post powinien być zdecydowanie ocenzurowany, ze względu na zdjęcia. :-P Facetów nie wklejam. Lepiej by moje drugie śniadanie zostało w żołądku.
 
Jackie Chan
 wrzuta.pl
 http://www.lastfm.pl/music/Slash
 
Kogo by tu jeszcze dać? :) 

1 komentarz:

  1. Ogolnie spoko ale mowisz tak jakby najwazniejsze w tym bylo ze przynosci kozysci a nie to ze masz faceta ktory jest wlasnie taki. Poza tym nikt nie jest idealny i nie mowie tu o porozrzucanych skarpetkach ale o trwalych cechach charakteru ktore potrafia doprowadzic jednych do konca zwiazku drugich na ich krawedz trzecich do wscieklosci. Poza tym mowisz o budowie ciala a kazdy ma rozna ja bylem takim jacy chanem tyle ze wyzszym ale ciezka praca za liche pieniadze potrafia czlowieka odchudzic ze wszystkiego. Teraz mam lepsza ale na to tez musialem zapracowac. Chce tylko powiedziec ze nie ma czegos takiego jak musi. Wszystko zalezy od tego co sie dzialo i dzieje w zyciu tego faceta. Facet ma byc meski ale nie jak go opisuja w gazetach i nie koniecznie jak ty piszesz. On ma sobie radzic z tym w czym zyje a kobieta go wspierac. A tu roznie bywa bo powiedziec dasz sobie rade bo powiedzmy ze da sobie rade nie jest trudno a co bedzie jak sobie jej nie bedzie dawal. Wtedy nie kazda umie powidziec trudno i tak cie kocham. Facet musi byc facetem nawet gdy mu kobieta marudzi ze jego smierdzace skarpetki znow leza kolo krzesla bo czasem ma taki glopi nawyk tam zucac bo po przepracowanych 8-10-12 godz gdzie biorac czysta koszulke do pracy tegoz samego moglby ja wyprac ma w d... to ze one tam leza, owszem wewnatrz siebie.wie ze lepiej je sprzatnac i dobrze by bylo nauczyc sie zadziej to robic ale uwierz mi to co piszesz jest naprawde wpozadku o ile masz rozsadku i szczescia w zyciu duzo. A niech braknie jednego to skarpety kolo kzesla posprzastaj sama i powiedz skarbie wiem ze jest ci trudno ale dajesz z siebie wszystko. O ile sama nie masz tak ciezko. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń