poniedziałek, 15 października 2012

Śmierć telefonu.

To zatrważające, ale prawdziwe. Telefon mi padł. ...Padł to mało powiedziane. On bezczelnie, bez uprzedniej informacji, zdechł. No rzesz! Jak śmiał! Wyświetlacz cały do wymiany. A nowy kosztuje 150 zł. Najzwyczajniej w świecie nie opłaca mi się go kupować. W grudniu kończy mi się umowa z Heyah i podpisuję umowę z Orange. Tak chwaliłam swój telefonik, że tak długo wytrzymuje, gdy innym dookoła telefony odmawiają posłuszeństwa. Widać go przechwaliłam. Całe szczęście, jako taki zastępczy telefon mam. Co prawda nie odczytuje mojej karty pamięci i mp3 nie da się na nim słuchać ale grunt, że jest. W grudniu z umową kupuję nowy, tylko... Nie wiem jaki. Wybór telefonu jest zawsze dla mnie udręką. Tym bardziej, że moje poprzednie za super nie były. Miałam Samsung Corbi, używanie go w zimę było udręką i ogólnie szwankował mi już po roku. Może ktoś mi jakiś telefon doradzi?

Moje typy to:

HTC Desire C 

orange.pl

 oraz BlackBerry Curve 9320 Smartphone
orange.pl

Nokia Asha 302
orange.pl
 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz