poniedziałek, 12 listopada 2012

Jesienna chandra.

Któż nie ma jesiennej chandry? Chyba każdy ma, a kobiety to już w szczególności. Ostatnio mam ją wręcz co dziennie. Meczy cholera jedna! Za oknem szaruga, a mi się z łóżka wstawać nie chce. Gdy zaświeci słońce, to od razu chcę mi się żyć. Niestety jest więcej pochmurnych dni, niż tych słonecznych. W efekcie zaczęłam szukać "lekarstwa" na chandrę. Co znalazłam i do jakich wniosków doszłam?

Dieta. Niby chcę uciec od niej jak najdalej, ale się chyba nie da. Co powinna zawierać dieta na chandrę? Dobrze jest pic pobudzające herbatki, takie co nam poprawią krążenie w krwi (herbata z cytryną). Dobrze wpłynie na humor a także nas wzmocnią. Jak pobudzająca, to na pewno zielona herbata, ale również malinowa, porzeczkowa, cytrynowa. Dobrze jest jeść warzywa, duuuuużoooo warzyw. zwłaszcza te z rodziny kapustowatych (sałata, brokuły, kalafior, kalarepa). Kalarepy oraz kalafiora raczej teraz się nie znajdzie. Ale brokuł jest przez cały rok, kapusta również. Owoce. Dobre są banany. Zawierają one aminokwas- tryptofan, który zamienia si w hormon szczęścia. no a jak hormon szczęścia, to dobrze jest jeść produkty, które go zawierają, jak czekolada. :) Ale wiadomo, nie wolno z nią przesadzić bo pójdzie w boczki. Czekolada zawiera również żelazo, które niweluje nam chandrę. Żelazo jest również w sardynkach, pestkach z dyni, soczewicy. Dobrze jeść jest czerwone mięso, wątróbkę, orzechy, suszone owoce, ostrygi, soję, sezam, pietruszkę. Słońce. Trzeba łapać je jak najczęściej. Promienie słoneczne dają nam witaminę D. No ale jak go nie ma? Pić tran, jeść tłuste ryby, jajka. Niektóre masła czy mleko jest wzbogacane o tę witaminę. Można też kupić coś w aptece, acz kol wiek uważam, że wtedy gorzej się to przyswaja.

Ruch to zdrowie. Poranna gimnastyka. Kilka skłonów, przysiadów itp.

Sen również jest ważny. Trzeba spać 8 godzi. Krótka drzemka też jest oki. Dziś w którejś telewizji śniadaniowej jeden z pytanych panów powiedział "Można przespać się w kiblu. Nikt tam nas przecież nie sprawdza, co dokładnie robimy". :) Tylko taka moja mała uwaga. Nie można tego za bardzo wykorzystywać. Jeszcze ktoś pomyśli, że za dużo czekolady się zjadło. ^^

Mój wniosek? Zdrowa dieta przede wszystkim. Nie tylko zniknie nam chandra, ale może po drodze co nieco zgubimy. :D

Ps. Jak ktoś jest przy kasie, pomagają również zakupy.

 http://b-z-g.pinger.pl


2 komentarze:

  1. "Nic nie mów" ja właśnie pozbyłam się (pewnie nie nadługo). Niestety, ale jak dopada mnie te "niechce mi się" to czekolada jest pierwszą rzeczą :/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pomaga ostatnio ciasto czekoladowe i waniliowo-karmelowa kawa.

      Usuń