poniedziałek, 3 grudnia 2012

Miedzy pracą a książką.

Miałam już wcześniej coś napisać. Jednakże mega dół mnie nawiedził i co napisałam, to mi się nie podobało i kasowałam. Ale, ale... Spadł śnieg i od razu zrobiłam się weselsza. Póki, co dużo go nie ma, ale gdzie nie gdzie trawa się bieli. :)

Dowiedziałam się, że Slash ma mieć u nas koncert 13 lutego w katowickim Spodku. Najtańsze bilety kosztują 130 zł. Najdroższe grubo ponad 300! Małżonek stwierdził, że on nie ma nic przeciwko temu o ile... nie sfinansuje całej podróży, łącznie z biletami. I tu pojawia się mały problem, bo nie mam pracy, więc nie mam jak to sfinansować. Po cichu liczyłam, że rzuci się na walentynki i moje urodziny, ale nie... Troszeczkę zrobiło mi się również przykro, bo wie, że staję na głowie by znaleźć jaką kol wiek pracę. Nawet na kasę składałam CV ale tam powiedzieli, że póki co to mają komplet. Jednakże, tak mnie to zacietrzewiło i zmobilizowało, że teraz staję nie na głowie a na rzęsach by coś dostać. W między czasie okazało się, że w jednym z hoteli potrzebują recepcjonistek. Jutro jadę złożyć tam papiery. A jeśli nie tam, to znajdę pracę do Świąt, chociażbym miała stanąć na ulicy! Pojadę na ten koncert i już! :D

Wczoraj od cioci pożyczyłam trzy książki. Z racji, ze nie mam kasy na ich kupowanie, to pożyczam od znajomych ile się da. I tym razem w moje rączki trafiły takie pozycje: Szlak Kości- Elly Griffiths, Spadkobiercy- Kaui Hart Hemmings, oraz Historie miłosne- Eric-Emmanuel Schmitt. O ile dwie pierwsze książki mnie od razu zaintrygowały, chociażby samym tytułem , okładką i George'em Clooneyem na widoku, to ostatnia książka... Historie miłosne... Już tak średnio. Wzięłam, bo ciocia powiedziała, że jest bardzo przyjemna. Na zimne poranki i wieczory miłość ponoć jest najlepsza, ale... No właśnie to ale... Moje zdanie na temat miłości jest takie: nigdy nie rozumiałam tego całego szału. Może nie przeżywam tego tak ekspresywnie. Owszem lubię ckliwe historie, przy których łezka się zakręci. Wprost uwielbiam. Ale... Jeśli mam do wyboru przeczytać książkę, gdzie fabuła jest porywająca, tajemnicza, kryminalna, wręcz horrorowata a książkę, gdzie miłość otacza nas, a dodajemy do tego Św. Mikołaja, prezenty, choinkę, to... To na pewno wybiorę tę pierwszą pozycję. Jednakże, nie wyklucza to miłości gdzieś w niej wplecionej.


marcimokiem.blogspot.com

Wczoraj odbyło się spotkanie rodzinne. Urodziny młodszej siostry ciotecznej. Dostałam od babci na Boże Narodzenie 50 zł. Miało nie być prezentów dla dorosłych, ale babcia powiedziała, że dla niej też jesteśmy dziećmi. No i mam problem. Nie wiem co za to sobie kupić. Mam wielki dylemat, gdyż bym chciała wiele rzeczy. Od książki, po kolczyki i zegarek. Minie duuuużo czasu nim zdecyduje się, na co przeznaczę te pieniądze. Chociaż skończy się pewnie na książce. Daaaaaawnoooo nie kupiłam sobie książki. Ehhhh...

Ps. Ostatnio tyle piszę, że ktoś powinien mi za to płacić.


3 komentarze:

  1. Te pierwsze dwie z chęcią bym przeczytała, daj znać jakie sa twoje refleksje :] O miłości nie czytam bo jakoś nie lubie, ja chyba wogóle nie lubie takich lukrowanych książek z romasem (wielkim) na pierwszym planie :]
    Co do pracy, życzę ci dużo szczęścia i wytrwałości :]

    OdpowiedzUsuń
  2. To trzymam kciuki z pracą. Nie ma rzeczy niemożliwych, a w święta to już i cuda się dzieją:)Jak nie to zostań pisarką. Piszesz, czytasz, a i do biura biec nie trzeba, więc akurat.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę zostać pisarką ale... Nie wiem jak zadziałać by się tak stało.

      Usuń