piątek, 22 lutego 2013

Kurczak pieczony z warzywami ryżem.

Od poniedziałku stosuję się co do joty z dietą. W sumie gdyby nie Megulencja, to nie wiem co bym zrobiła. Kontrolujemy się z jedzeniem na wzajem i mówimy sobie o każdej zjedzonej rzeczy, nawet o grzeszkach. To dobry sposób na trzymanie się w ryzach. Liczenie kalorii nie jest takie złe jak mi się wcześniej wydawało. Mało tego sprawia mi to ogromną frajdę. Dzięki temu jestem bardziej świadoma co jest zdrowe a co nie. I o to mój przykładowy obiad.

Kurczak pieczony w folii z warzywami i ryżem.

Pierś z kurczaka (91 g) pokroiłam w kwadraciki i zamarynowałam w przyprawie do kurczaka. Do folii dałam również warzywa mrożone (100 g). Głownie kalafior, zielony groszek oraz marcheweczki. Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 240 stopni, na 25 minut. 


W między czasie zabrałam się za ugotowanie ryżu (100g). Oczywiście on podwoił swoją ilość. W rezultacie miałam go za dużo. Na talerz trafiło około 52 g ryżu ugotowanego. Dobrze jest nie solić ryżu przy gotowaniu, bo potem może przydać się do deseru (o tym w kolejnym poście).



Danie znakomicie się nadaje dla osób, które mają problem z żołądkiem. Całość miało tylko 161 kcal. Nie dość, że zdrowe to na prawdę pyszne!

Doszłam do wniosku, że jak dieta ma odnieść skutek, to musi być przyjemna w stosowaniu. Wcześniej byłam na diecie przepisanej przez dietetyka. Ale tak mnie ona denerwowała, że nie wytrzymałam jej do końca. Ta nie wiele się różni od tej poprzedniej. Jem mniej, ale więcej gotowanych i pieczonych rzeczy. W sumie muszę tak jeść, bo mam problemy zdrowotne z żołądkiem. To znowuż zalecenie mojego lekarza. Jednak, żeby nie wydawało się komuś, iż to jest takie restrykcyjne. Obie z Megulencją pozwalamy sobie w weekend na małe co nieco. To taka nagroda za wytrzymałość w ciągu tygodnia.

Pozdrawiam, buźka. :)

5 komentarzy:

  1. Ja niestety też mam problemy żołądkowe. jak to miło gdy wita nas taki posiłek i na dodatek jest dozwolony:)Wygląda pysznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że jest pyszny. Nawet uważam, ze kurczak tym sposobem jest bardziej soczysty niż z patelni. :)

      Usuń
  2. yumiii ...wygląda przecudnie ;) uwielbiam takie obiadki :) zainspirowałaś mnie, muszę też w przyszłym tyg ugotować coś w sreberku :) aż zgłodniałam :) pozdrawiam kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Apetycznie wygląda :]
    Kochan daj mi swoj e-mail (lub napisz na moj)spróbuje ci pomóc :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń