środa, 24 kwietnia 2013

Uroki wsi.

Dużo osób zastanawia się i nie rozumie, czemu wybrałam sobie takie miejsce do życia jak moje. Dom z ogródkiem, oki. Ale czemu tak daleko? Przecież to takie niewygodne, wszędzie jest daleko, no i bez samochodu ani rusz. Fakt, w porze zimowej sama siebie nie rozumiem, czemu akurat tu. Ale gdy tylko robi się cieplej to... Niech wszelkie miasta się chowają. Przed chwilą zbierałam pranie z dworu. Na chwilę stanęłam nieruchomo i pomyślałam "Jakie ja mam szczęście, mogąc tu mieszkać". O tej porze dnia żaby zabawnie rechoczą, słoneczko mocno przygrzewa, trawa ładnie się zieleni, ciepły wiaterek delikatnie wieje. Całą sobą chłonęłam przyrodę dookoła siebie. Tylko w tym miejscu, mogę zobaczyć sarny, jelenie, rożnego rodzaju ptactwa. Nawet myszkująca nornica mi nie przeszkadza. Wracając do zwierzyny leśnej. Czy ktoś z Was może się pochwalić tym, że widział sarny, jelenie oraz dziki na wolności, szczęśliwie biegające po lesie lub polanie? Ja mogę. Owszem miasto też ma swój urok. Przede wszystkim, wszędzie jest blisko. I to chyba jest jedyny argument na plus. W mieście podobają mi się osiedla, które są oddzielone dobrze od centrum i małe osiedlowe sklepiki, których jak na ironię w Warszawie brakuje. Bo jeśli chodzi o centrum miasta - Śródmieście... Osobiście omijam je szerokim łukiem. Nawet spotkanie ze znajomymi nie zmusi mnie bym tam pojechała. Może dlatego wolę mniejsze miasta od dużych, przerośniętych molochów.
Tak wiec, jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, czemu się wyprowadziłam ze Stolicy to... Zapraszam do siebie :D

A to dziś zostało zasadzone:
swiatnaszkolorowy.blox.pl
 

5 komentarzy:

  1. Ja się zastanawiam, gdy ktoś woli życie w wielkim zakurzonym i hałaśliwym mieście niż wiejską sielankę, ale cóż. dla każdego coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ci co wolą hałaśliwe miasto są bardzo aktywni zawodowo, w mniejszym lub większym stopniu. Lubią jak się coś non stop dzieje, jak na giełdzie. Tak przynajmniej to sobie wyobrażam. ^^

      Usuń
    2. Giełda to dla mnie właśnie symbol wszystkiego czego unikam.

      Usuń
  2. Ja tam doskonale Cię rozumiem. Mieszkam w mieście ale mam blisko i do "cywilizacji" i do obcowania z przyrodą.Więc sarny widuję praktycznie codziennie co mnie cieszy niezmiernie.Nad jezioro mam blisko, do lasu też, więc w sumie nie jest źle.A Ci, którzy Cię nie rozumieją to może zwyczajnie Ci zazdroszczą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wątpię by to była zazdrość. Myślę, że to przyzwyczajenie przez nich przemawia. :)

      Usuń