sobota, 31 sierpnia 2013

Wprawka do diety.

Mój ogólny bilans diety, z lata przedstawia się nie za dobrze. Nic mnie nie ubyło, ale dobrze, że też nie przybyło. W sierpniu folgowałam sobie ze wszystkim. Tak więc od września, od poniedziałku zaczynam dalej swoją dietę 1000 kcal. A przez ten weekend robię małą wprawkę. Czyli przede wszystkim przygotowuję się do tego psychicznie. Zmieniam myślenie z "jeść co popadnie", na "myśleć co jem i co zawiera". Tak więc dziś rano śniadanie: sałatka z pomidora, ogórka, sałaty oraz sera żółtego, do tego zielona herbata. Obiad będzie normalny, ale bez ziemniaków. Z resztą nie ciągnie mnie do nich ostatnio wcale. Poza tym kupiłam sobie miód gryczany. Uwielbiam go. Z racji, że w okresie letnim chorowałam dwa razy, postanowiłam do herbaty lub do kawy dawać sobie łyżeczkę miodu. Może to coś pomoże?
Pozdrawiam. :)


1 komentarz:

  1. Powodzenia z dietą we wrześniu! Będę mocno trzymała za Ciebie kciuki! :)

    Ściskam, Meg

    OdpowiedzUsuń