środa, 9 października 2013

Lampy.

Obiecałam jakiś czas temu, że komuś pokażę swoje nowe lampy w sypialni. O to one :)



Same reflektory są bardzo ciężkie, więc mam nadzieję, że podczas snu nie spadną na nas. To by bardzo bolało. Ogólnie z racji, że w pokoju mam dwa punkty na oświetlenie, zdecydowaliśmy się na dwie takie lampki. Gdyby był jeden punkt, to bym mogłabym zaszaleć z jedną lampa. Ale niestety... Jak to się mówi... Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. ;)

5 komentarzy:

  1. Są naprawdę piękne! Zastanawiam się właśnie, czy kwiaty rzucają cienie na ścianach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rzucają. Ale to może dlatego, że mam za słabe żarówki. Dołączone były 40-watowe. Jak dla mnie za słabe. Jednak sądzę, że jak będą mocniejsze, to i tak nie będą rzucać cieni.

      Usuń
  2. Bardzo ladne, pewnie dodaja sypialni charakteru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na dobrą sprawę jak są włączone, to wzorów nie widać.

      Usuń
  3. Ja po latach w ciemnościach bardzo doceniłam dobrze zaplanowane oświetlenie w domu. A był to przeze mnie bardzo niedoceniany temat.

    OdpowiedzUsuń