czwartek, 3 października 2013

Październikowy plan treningowy.

Zaczął się nowy miesiąc a z nim nowe plany treningowe. Otóż Pipilotka dała mi pomysł na ułożenie planu treningowego. Głównie będę wpisywać tam czas ćwiczeń, a obok w notatkach co dokładnie ćwiczyłam. Ćwiczyć będę dwa razy dziennie po minimum 35 minut. Uwielbiam ćwiczenia Mel B, wiec na nich się skupie. Ale nie wykluczam też innych. W soboty lub w niedziele chcę dać sobie odpocząć. Musze się przyznać, że 1 października uciekł mi gdzieś przez palce, byłam na tyle zajęta i zestresowana, że nie miałam siły ćwiczyć. Od wczoraj więc zabrałam się za ćwiczenia i już mam pewne uwagi. Zauważyłam, iż treningi rano mi o wiele lepiej idą, wieczorem muszę się do nich zmuszać. Może po prostu zmienię godzinę drugiego treningu i będę go wykonywać przed obiadem, gdy jeszcze słońce świeci. Główną motywacją jest tabelka do wypełnienia, oraz chęć przedstawienia efektów na łamach bloga pod koniec miesiąca. Kiedy dopada mnie bardzo duże zniechęcenie (jak wczoraj) to mówię do siebie "Na samym początku już wymiękasz? Dasz radę!". Nie wiem jak wam, ale mnie gadanie do siebie pomaga. Motywacjami pobocznymi są moje kolana, które bolą jak nie ćwiczę, oraz wesele w rodzinie pod koniec miesiąca. Z racji, że za zakupami nie przepadam (mam do nich awersję od kilku miesięcy), jestem zmuszona iść na zabawę w mojej starej sukience. Taka stara ona w sumie nie jest, miałam ją może ze cztery razy w życiu na sobie, ale nie czuję się w niej obecnie swobodnie tak jak przy jej zakupie dwa lata temu. Owszem pasuje na mnie, ale przydałoby się schudnąć do niej jeszcze ze 4 kilogramy. Myślicie, że dam w miesiąc schudnąć 4 kg, przy intensywnej diecie i ćwiczeniach? Czy za dużo oczekuję?

Pozdrawiam :)

A tu sukienka. Na zdjęciu ważyłam 80 kg, to było w czerwcu. Teraz moja waga to 77,5 kg.





7 komentarzy:

  1. Będę trzymała kciuki! Ja także zamierzam trochę podciągnąć swoją kondycję i pomysł z tabelką jest świetnym motywatorem :D Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi trochę przypomina czasy PRL-u kiedy był plan i trzeba było go wykonać. I się krzyczało:
      - Pomożecie?!
      - Pomożemy!
      :D

      Usuń
  2. Ha ha ha ja też ciągle do siebie mówię. Muszę przyznać, że to działa! A co do schudnięcia 4 kg, to na dobrą sprawę przy Twojej wadze tyle może wynosić ciężar zatrzymanej wody. Ja ważę 60 kg ale w zależności od odżywiania, dni cyklu, temperatury powietrza z dnia na dzień mam wahania + - 2 kg. I to od razu widoczne jest w obwodzie pasa. W ogóle na temat odchudzania mogłabym mówić i mówić, ale do każdego sposobu trzeba mieć zapał. Toteż życzę wytrwania w Twoim postanowieniu. Patrz na siebie i myśl - jestem piękna! To też działa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O fajna tabelka :):) Będę trzymała kciuki :):) Ja już robię nową, bo ta, którą zrobiłam, jest mało kolorowa :) Myślę, że jest to realny plan do wykonania - 1kg w tydzień :) Podziwiam Cię, że masz motywację, aby ćwiczyć dwa razy dziennie. Mi od października nie wystarcza na to czasu, a też muszę przyznać, że zimno mnie rozleniwiło. A w sukience już na zdjęciu wyglądasz bardzo dobrze, więc teraz będzie rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zastanawiam czy spacer jedno-dwugodzinny mogę potraktować jako jeden trening oraz bieganie po sklepach jako drugi trening ^^

      Usuń
  4. Jeżeli będziesz się trzymała swojego planu to myślę, że bez problemu schudniesz tyle w miesiąc. Ja po wykluczeniu cukru i produktów o wysokim ig z jadłospisu schudłam 3kg w 2 tygodnie. Tylko to powinna być mądra dieta, nie głodzenie się bez sensu. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukru owszem mogę nie jeść. No... Ograniczyć jego spożywanie do minimum, np. raz na tydzień. Patrzenie na wszystko czy ma wysoki indeks glikemiczny to dla mnie kosmos. Ale można zawsze spróbować. :)

      Usuń