sobota, 12 października 2013

Podły humor.

Ostatnio mam bardzo podły humor i bynajmniej  to nie jest jesienna chandra. Co zrobię coś dla siebie, żeby się trochę rozerwać i odreagować, to od razu ktoś mnie zaraz gasi. Zaczynam mieć dość takich sytuacji i reaguje na nie co raz mocniej. Nie jestem osobą, która wszystko trzyma w sobie. Chociaż też nie od razu wywalam wszystko na wierzch. Co mi leży na sercu to powiem, ale w dość delikatny sposób. (Powiedzenie "przestań mi dupę zawracać" jest dla mnie delikatną formą). Bywają też momenty, że nie powiem nic. Niech się osoba męczy i domyśla czemu się nie odzywam i mam ją gdzieś. Racja, według niektórych powinnam zachować opanowanie i na spokojnie porozmawiać. Tylko, że ile razy można? Ciągle? W kółko i na okrągło? W takim razie to nie na moje nerwy. Po co prowadzić jakieś rozmowy, jak one i tak nic nie dają. Najgorzej jest wtedy, gdy osoba próbuje usilnie mnie zmienić. Nie rozumiem tego. Już dawno doszłam do wniosku, że bez względu co robię, to dane działanie ma być zgodne ze mną. Może to trochę egoistyczne, ale przez coś takiego człowiek siebie określa. Nie można przecież np. powiększyć sobie ust, bo ktoś komuś tak doradził. Tak się nie robi.

Z tego wszystkiego zacznę chyba znowu pić melisę lub brać prozac. Życie z ludźmi zaczyna mnie powoli przerastać.

stylowi.pl
 ryjbuk.pl

4 komentarze:

  1. W relacjach z ludźmi-wampirami nie warto być zbyt grzecznym, bo po prostu cię wykorzystają i jeszcze powiedzą, że jesteś np. mendą. Znam to z autopsji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko problem jest w tym, że to bardzo mi bliska osoba.

      Usuń
  2. Hmm to nieciekawie... Chyba po prostu powinnaś robić swoje i nie zwracać na reakcję tej osoby. Pokażesz w ten sposób, że masz prawo robić coś dla siebie i może w końcu się przyzwyczai :) Trzymaj się, nie daj się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Glowa do gory, na glupote innych ludzi nie ma rady, ale wiem, ze nie przejmowac sie jest ciezko. Meliska na pewno nie zaszkodzi, ja uwielbiam melise z gruszka.

    OdpowiedzUsuń