niedziela, 24 listopada 2013

Muffinki marchewkowe.

Dziś zaprezentuję przepis na marchewkowo-korzenne muffinki. Zdecydowanie mój ulubiony. Jedna babeczka ma około 251 kcal, więc na pierwsze lub drugie śniadanie nadaje się idealnie. Napijcie się do niej kawy lub herbaty, to prawdopodobnie ominiecie kolejny posiłek. Muffinki są bardzo sycące i pęcznieją w żołądku, więc na dłużej wystarczają.

Składniki:
300 g mąki
1,5 łyżeczki sody
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 łyżeczka cynamonu
1,5 łyżeczki przyprawy do piernika
130 g cukru trzcinowego
1 opakowanie cukru waniliowego
3 jajka
100 g roztopionego masła
80 ml śmietany
300 g startej marchewki
1 łyżeczka startej skórki cytrynowej

Przesiać przez sitko mąkę, dodać sodę, proszek do pieczenia, sól i przyprawy. Wymieszać. W drugiej misce upijać przez 3 minuty jajka z cukrem trzcinowym i waniliowym. Dodać roztopione masło, śmietanę i delikatnie wymieszać łyżką. Dołożyć marchewkę i skórkę cytrynową, wymieszać ponownie. Wsypać mąką z resztą składników i krótko mieszać, tylko do zwilgotnienia składników. Nie przejmujcie się jeśli pojawią się grudki. Ciasto przełożyć do formy na muffinki, wyłożonej papilotkami. Piec w 200 stopniach przez około 25 minut, do suchego patyczka. Powinno wyjść 12 dużych ciastek. Jeśli nie macie wystarczająco marchewki, możecie dodać starte jabłko lub, zrobić je całe jabłkowe.
Nie miałam papilotek, więc użyłam papieru do pieczenia.

Smacznego :)


12 komentarzy:

  1. Świetny pomysł, aby zastąpić papilotki papierem do pieczenia. Muffiny wyglądają tak apetycznie <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świetny przepis, zresztą ta wersja z jabłkiem też niezła :) Mam nadzieję, że są z gatunku tych, co zawsze się udają, bo słaby ze mnie cukiernik...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jeszcze nie było tak by mi nie wyszły. W zasadzie z tego przepisu robiłam ciasto marchewkowe :P Raz mi nie wyszło bo dodałam gorące masło ;)

      Usuń
  3. Pomału wraca mi apetyt i chętnie coś takiego bym zjadła :P

    A odnośnie tego co u mnie pisałaś: nie mieliście konfliktu rh? Ja jestem w ciąży, choć jej nie planowałam a właśnie dowiaduję się coraz częściej, że znajomi nie mogą mimo, że dlugo się starają,... Tak nawet nie wiedziałam o ich problemach do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mieliśmy.
      Zauważyłam, że kobiety które stosowały antykoncepcję hormonalną, mają większą szanse na zajście. Głównie dlatego, że mają unormowane hormony.

      Usuń
    2. Nigdy nie brałam tabletek antykoncepcyjnych. Ale przecież i Tobie unormują i będzie ok, prawda? :)
      A pytałam o konflikt, bo sama mam Rh-, a mój mąż + i póki co jest ok, ale w przypadku takiego konfliktu właśnie organizm kobiety odrzuca dziecko. Stąd też wcisnęłam swoje trzy grosze ;) Ale główka do góry. długo już się staracie?

      Usuń
  4. http://xoprimaxo.blogspot.com/

    takich jeszcze nie jadlam..

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że na wszystkich blogach teraz czas na muffinki. Wzięło i mnie. jak opracuję wersję z niskim ig to wrzucę. Szkoda, ze nie mogę się opychać takimi. Pysznie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są łatwe do zrobienia, oraz bardzo poręczne. :D

      Usuń
  6. Chyba wykorzystam! Zamierzam w tym tygodniu zrobić! ;)

    OdpowiedzUsuń