wtorek, 5 listopada 2013

Podsumowanie października.

 marcimokiem.blogspot.com

Waga początkowa 77 kg. Waga końcowa 77 kg. Zdaję sobie sprawę, że kompletnie się nie popisałam. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Bez względu jakbym siebie tłumaczyła, to i tak zawaliłam na całej linii. 10 dni aktywności na 30 dni?! Jednak muszę dodać, że narzuciłam sobie za duże tępo. Efekt był taki, że bolały mnie kolana i chorowałam aż trzy razy w ciągu miesiąca. Za pierwszym razem za miast dobrze się wykurować, to ja trochę odleżałam swoje po czym znowu ćwiczyłam i znowu chorowałam. Teraz jestem w trakcie zapalenia gardła. Tym razem poszłam do lekarza i kazała mi siedzieć w łóżku przez siedem dni i brać antybiotyk. Jednak plan na ten miesiąc mam już trochę nakreślony, zwłaszcza iż zainspirował mnie nowy numer Women's Health. Ale to w kolejnym poście. Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. Nie można się załamywać. Najważniejsze, że się starałaś, a w kolejnym miesiącu postarasz się jeszcze bardziej - tylko tym razem zacznij od metody małych kroczków :) I koniecznie wpierw zajmij sie zdrowiem. Musisz mieć siły do ćwiczeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Organizm daje Ci znać, że go przemęczyłaś. Odpocznij, wykuruj się, a potem wróć do realizacji planów :) Popatrz na to z drugiej strony, nie schudłaś, ale też nie przytyłaś :)

      Usuń