piątek, 29 listopada 2013

Problematyczny dress code.

Zawsze miałam problem z tym, jak ubierać się do biura. Ciemne spodnie z marynarką, biała koszula, dla mnie to jakaś istna nuda. Jak miałam w czymś takim chodzić przez 5 dni w tygodniu, to wolałam założyć coś co by przełamało tę nudę. Zazwyczaj były to duże kolorowe kolczyki. Mając również w pamięci, jak ubierała się moja była kierowniczka, to ona wcale nie wyglądała nudnie. Elegancja i seksapil biły od niej na kilometr. Zawsze te niebotyczne obcasy i niekoniecznie czarne, trafiały się krwisto czerwone oraz granatowe bądź zielone. Obcisłe, ołówkowe spódnice i bądź co bądź, dobrze skrojone koszule zawsze z odpiętymi dwoma, górnymi guziczkami. Ostatnio chodzę na co raz więcej rozmów kwalifikacyjnych i mam taki problem z ubiorem, że koszule na mnie dobrze nie leżą. By musiały być uszyte na miarę, aby mi nie rozłaziły się na piersiach, a w tali nie było worka. Razem z Meg wybrałyśmy dla mnie sukienkę w pepitę, na tę okazję. Jak mi przyniesie w końcu szczęście, to dam zdjęcie. Mam dość masywne nogi, jednak w brew co część stylistów mówi, spodnie rozszerzane u dołu pasują jedynie na szczupaki. Bardzo dobrze czuję się w sukienkach do kolan, lub lekko za, oraz w spodniach z prostymi nogawkami. Na razie poniżej prezentuję inspiracje nie tylko z koszulą w roli głównej, ale też z gładkimi bluzkami.

stylowi.pl

 stylowi.pl

 stylowi.pl

 stylowi.pl


A na koniec przecudny sweterek. :)
 stylowi.pl

7 komentarzy:

  1. Dress code w każdej firmie się trochę różni, ale myślę, że podstawą są czarne spodnie, marynarka i szpilki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plus minus jakieś barwne dodatki, jak np. srebrna broszka na marynarce itp.

      Usuń
  2. W firmie w której pracuję nie ma wyraźnie określonego dress codu, może dlatego, że zdecydowana większość pracowników nie ma kontaktu z petentami, aczkolwiek wykonujemy prace biurowe. Dlatego różne kreacje mogę podziwiać i nie wiem, czy mi się to podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też racja. Taka praca jest najlepsza pod względem ubraniowym. Jednak to też zależy od kierownictwa. Miałam kiedyś szefową, która kazała nam się elegancko ubierać i koniecznie chodzić na obcasie. A wprowadzałyśmy tylko dane do systemu, nic więcej. Raz wywaliła dziewczynę, której zdarzyło się parę razy przyjść w jeansach. Ale to była powalona baba. Jak któraś przytyła, to kazała jej przechodzić na dietę "hipopotamów zatrudniać nie będzie". Są różne firmy, a w nich różni ludzie.

      Usuń
    2. U nas jest luz, kto ma odrobinę przyzwoitości to i tak stara się wyglądać w miarę poważnie, ale trafiają się też kreacje prosto z nocnego klubu czy plaży.

      Usuń
  3. hmm, chyba ciężko by mi było pracować w biurze i codziennie do pracy ubierać się w takim stylu, bo go nienawidzę... ale co zrobić, czasami trzeba się poświęcić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno podobają mi się zestawy z rurkami. Elegancko, ale na luzie.

      Usuń