piątek, 13 grudnia 2013

Porządki przedświąteczne.

Czy zaczęliście już sprzątać na Święta? Przyznam szczerze, że odkładam to i odkładam, zwłaszcza mycie okien. Zazwyczaj myję je 2 razy w roku. Niestety u mnie okna na tyle się brudzą, zwłaszcza te od ulicy, że trzeba by je myć... 4 razy w roku? Gorzej ma moja teściowa, która mieszka na dole. Chyba lata ze ściera co 2 miesiące. Dziś postanowiłam, że i ja z nią trochę polatam po oknach. Mam na myśli ścierę, nie teściową. Ciekawe co z tego wyjdzie. Zazwyczaj, gdy zaświeci słońce zza chmur, znowu widzę smugi i ściera idzie ponownie w ruch.

Pozdrawiam.

A jeszcze trzeba:
stylowi.pl

9 komentarzy:

  1. Ale fajny pomysł z deską do prasowania na powyższym zdjęciu. Nigdy nie myję okien przed Bożym Narodzeniem, pogoda jest taka, że to marny wysiłek. Porządków jeszcze nie zaczęłam i nawet o nich nie myślę :). Ale za to kartki już wypisałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kartki... Kaaaartkiii!!! Zapomniałam... Znowu wyślę na ostatnią chwilę :/

      Usuń
  2. Ja swoje właśnie umyłam i oczywiście od razu zaczęło padać. Zimą to chyba wystarczy się ograniczać do umycia ich od wewnątrz! W ogóle generalne porządki zaczęłam już w połowie listopada, a to dlatego, że sprzątanie bardzo mnie nuży i nie potrafię dłużej się w nie angażować niż godzinę dziennie w dni robocze, a weekendów też szkoda mi marnować w całości. A tak małymi kroczkami jakoś posuwam się do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś pomyłam okna od strony zachodniej. Oczywiście między czasie spadłam z krzesła i obiłam sobie lewy półdupek... Teraz mam wielką śliwę... Jutro pomyję okna od strony wschodniej. Może dorównam sobie i obiję prawy półdupek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! Ja też kiedyś spadłam z parapetu podczas mycia okna, mam lęk wysokości i nawet na parapecie potrafię dostać zawrotów głowy :) Dobrze, że wpadłam do mieszkania.

      Usuń
  4. Zdjęcie kapitalne. Tak to bym mogła mieć porządek. Ja nie wiem o co chodzi, ale u mnie porządek trwa zaledwie tyle co mrugnięcie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm może to reszta psotnych domowników?

      Usuń
  5. podobaja mi sie te schowkowe rozwiazania ze zdjec. Ja akurat dzisiaj umylam okna, ale to przypadek, myje wtedy kiedy widze porzebe, a ze za czesto jej nie widze, lub usilnie staram sie nie widziec, to juz swoja droga. U mnie w rodzinnym domu, juz na miesiac przed swietami, mylo sie hurtem wszystkie okna, pralo firany, trzepalo dywany, tudziez malowalo... Wszystko to w polaczeniu ze starym budownictwem, temperatura za oknem, bo przeciez nikt tych dywanow w domu nie trzepal i innych niedogosnosciach, dziwie sie, jak mysmy dawali rade wytrwac do tych swiat. czlowiek sie bardziej cieszyl z tego, ze juz nie musi polerowac mebli czy przecierac zyrandoli. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przygotowania świąteczne też mogą być miłe. :) Ja staram się nie zauważać sterty ciuchów do prasowania. ;)

      Usuń