poniedziałek, 9 grudnia 2013

Prezenty? Już?

U mnie z prezentami jest krótka piłka. Wolę dostać pieniądze i sobie coś kupić, niż dostać coś z czego byłabym średnio zadowolona. Wierzę, że taki niespodziewany prezent może zrobić dużo radości ale... Z czasem zrobiłam się bardziej wymagająca. Mam na myśli ten okres jak nie mam pracy i jest mi kasa potrzebna np. na obuwie. Zaopatrzyłam się już w sukienkę, broszkę, oraz buty. Z butami jest taka historia, iż te które sobie wypatrzyłam za pomocą internetu w Deichmann, okazały się kompletną klapą. Inaczej wyglądają na komputerze inaczej na żywo. Bardziej przypominają wojskowe buciory na suwak. Nogi zaprowadziły mnie potem do CCC. I o to rezultat:


A tu brocha (macie kawałek sukienki)


Niespodziewanie przyszedł mi dziś Avon.

Zamówiłam nawilżający szampon z odżywką i serum do rozczesywania, szminkę ze złotymi pigmentami - kolor Sparkling Nude (na ustach jest prawie niewidoczna, jedynie drobinki ładnie się mienią), błyszczyk perfect kiss - kolor desirable peach (nadaje ustom lekko różowy odcień, z również mieniącymi się pigmentami). Jest to zdecydowanie mój ulubiony produkt z Avon. Usta są nawilżone, trochę powiększone dzięki mrowieniu. Na koniec serum z olejkiem arganowym, na końcówki. Po raz pierwszy to zamawiam, więc nie wiem jaki będzie efekt. Włosy maja się po nim mniej rozdwajać i być bardziej miękkie w dotyku. Macie może jakieś swoje ulubione kosmetyki z Avon?

Sukienkę pokażę Wam... Pewnie przed samymi Świętami. Musicie uzbroić się w cierpliwość. ;) Tym czasem kończę. Zdrówko! 

Ps. Miał ktoś kiedyś szczotkę do włosów
Tangle Teezer? Czy ją polecicie?

6 komentarzy:

  1. pieniądze są często najlepszym rozwiązaniem jeśli chodzi o prezent, ale czasami możemy dostać jakąś niezapomnianą rzecz, która będzie nam przypominać o osobie która nam ja podarowała :) Fajne buciki sobie kupiłaś, pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mam kilka takich rzeczy, których nie wyrzucam bo to prezent i darze je sentymentem. :)

      Usuń
  2. Hej! Po pierwsze TT - ja się rozczarowałam, ale zdaje się, że tylko ja, w blogosferze WSZYSCY (oprócz mnie) zachwycają się tą szczotką. Nie rozumiem dlaczego: nieporęczna, miałam wrażenie, że głaszcze mnie po włosach, zamiast je przeczesywać. Teraz mój M. czesze nią swoją krótką fryzurkę i jest zachwycony, więc chyba jestem wyjątkiem :) Teraz Avon - mam arganowe serum, moje włosy są porowate i delikatne, po serum wyglądają o wiele lepiej, są gładkie, lśniące i miękkie. Buty czasami kupuje w Bon Prix i jestem zadowolona. W zwykłych sklepach mierzę godzinami i nic mi nie pasuje, a w BP to krótka piłka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając siebie, to prawdopodobnie również będę tą szczotka rozczarowana.
      Raz zamówiłam spodnie w Bon Prix. Przyszły za duże i materiał był nie taki jak w opisie. A buty... Nigdy w życiu.

      Usuń
    2. I biustonosze też! Ale muszę się przyznać, że ostatnio zamówiłam u nich piżamę, a przysłali mi kremowe sztruksowe spodnie. Ale i tak miałam farta, bo jakimś cudem spodnie pasowały i nie musiałam ich odsyłać :)

      Usuń
  3. Z tą kasa w prezencie to słusznie zamiast otrzymac jakiś kolejny zbieracz kurzu, albo coś nie w swoim guście. Ja akurat kiedyś sporo zamawiałam przez internet i praktycznie zawsze byłam zadowolona. Nawet buty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń