sobota, 26 kwietnia 2014

Dziewczynka?

Byliśmy wczoraj na USG w 20 tyg ciąży. Wszystko wygląda dobrze. Dziewczynka jest zdrowa. :) Taaaaaak! Prawdopodobnie dziewczyna. Lekarz nie jest pewny na 100%, ale chłopca tam nie widać. Na początku nie chciała współpracować. Nogi złożyła jak po turecku i tyle. Potem się poruszyła i można było coś więcej ocenić. No nic. Upewnimy się w 30 tygodniu, czyli za dwa miesiące. Ale na razie jest Julka. :)


Są plusy z posiadania córki. Będzie tylko moja. :-P Obawiałam się, że chłopiec byłby za bardzo rozpieszczany przez dziadków. Wiadomo, jedyny w rodzinie, ciągłość nazwiska itp. W mojej rodzinie jest tylko jeden chłopiec, mój chrześniak. U męża w rodzinie... Nie ma żadnego. Mąż mówi, że to jeszcze może się zmienić. Ale wątpię. To na bank córa. :D

czwartek, 24 kwietnia 2014

Przypadki ciężarnej.

Do domu wracam z pracy busem. Mój brzuch już wyraźnie widać. Nigdzie już go nie ukryję. No więc jadę ostatnio busem. Stoję sobie spokojnie i na nikim nie wymuszam ustąpienia miejsca. Ciąża to nie choroba. Do tego czułam się na tyle dobrze, że po 8 godzinach siedzenia w biurze, marzyłam o staniu. W pewnym momencie zauważyłam, że panie, siedzące do mnie bokiem, ale przed którymi ja stałam, co jakiś czas patrzą się na mój brzuch. Na początku to olałam, ale w pewnym momencie zrobiło się to strasznie natarczywe. Siedzą cztery larwy, nie takie stare, jopią się mi na brzuch, za chwile odwracają wzrok i spoglądają na siebie na wzajem jakby chciały powiedzieć "Ciekawe która z nas ustąpi jej miejsca". Stoję spokojnie dalej, ale larwy dalej się mi przyglądają.
- Przepraszam bardzo, mam palmę na bluzce? - pytam w końcu.
- Nie, tylko... yyyyy... eeeee... ładna bluzka. - odpowiada jedna larwa.
- Dziękuję - uśmiecham się sztucznie.
Dziś szlam spacerkiem z dokumentami do banku. Jestem już niedaleko. Przede mną stadko mężczyzn po 50-ce. Gdy są już bliżej nagle mijają mnie niemal po równym okręgu, jakby mieli wbudowany cyrkiel. Może chcieli mi zrobić wystarczająco miejsca na chodniku?
Ludzie, na prawdę. Czy ciężarna to coś takiego niezwykłego, że się trzeba zachowywać jak idioci?

http://www.ladiesandbabies.pl/

sobota, 19 kwietnia 2014

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

19/20 tydzień.

Ostatnio chodzę jak nakręcona. A raczej jak stuknięta baba w ciąży. Humor mam bardzo, bardzo... bardzo zmienny. Potrafię rano wstać i ryczeć. Do tego jak siedzę w domu to ciągle bym jadła. Zazwyczaj są to owoce pochłaniane w wielkich ilościach. Dziś jednak padło na lody. Kojarzycie sobie taką grubą mysz z Brygady RR, która miała świra na punkcie żółtego sera? Tak ja zareagowałam na lody. Dużą porcję pożarłam w mgnieniu oka. Przez całą ciążę przytyłam 3 kg. W sumie nie wiem czy to poprawnie czy nie. Przed ciążą miałam nadprogramowe kilogramy i gdzieś przeczytałam, że maksymalnie mogę przytyć 10-13 kg. Powoli do mnie dochodzi, że to już prawie półmetek. Jeszcze jeden tydzień. Czas mija potwornie szybko. Tak na dobrą sprawę nie mam nic jeszcze dla dziecka. Zero ubranek, sprzętu (łóżeczko, wózek, wanienka). Jestem ciekawa czy tym razem na Święta mój brat powie "Nic po Tobie nie widać". Ostatniego, dolnego guzika z płaszcza już nie dopinam. Całe szczęście mam taki drugi, szary ala bombka. Brzuch mi jeszcze urośnie i dalej będzie dobry. Ciuchów ciążowych nie kupuję. Bez sensu... 
Moja pamięć ostatnio szwankuje. Przygotowania do Świąt jakoś mijają obok mnie. Po pracy mam ochotę dalej na spanie. A w soboty, zwłaszcza niedziele wcale mi się nie chce do kościoła wstawać. Sorry... Ciężarne jednak żyją według własnych praw.
Własnie mi się przypomniało, że jutro jest firmowe jajeczko... Trzeba by sobie paznokcie pomalować... Wyprasować się...Odpicować... Ooooo! Poduszka! ZZzzzzzzZZZZzzz...


czwartek, 10 kwietnia 2014

Jedzonko.

Wczoraj było spotkanie integracyjne w restauracji Lanse. Dania takie trochę włoskie. W każdym razie każdemu smakowało to co zamówił. Ja miałam pierś drobiową przekładaną serkiem, szynką parmeńską i papryczką chili. Do tego sałatka oraz frytki w kształcie łódeczek. Pyyyyychaaaa. Gorąco polecam. :)

http://marin-memories.blogspot.com/