środa, 25 czerwca 2014

Inspiracje salonowe po raz kolejny.

Mój remont salonu zbliża się co raz bardziej. Opóźnienie jest winą małżonka. Stwierdził, że on chce wszystko sam zrobić. Co z tego, że teść jest na emeryturze i na remontach zna się jak nikt inny. Nie... Mój chce zrobić wszystko sam. Taka Zosia samosia. Dużo tego nie będzie miał. Malowanie i składanie mebli. Niech mu będzie. Tak więc czekam do lipca, do jego urlopu.
Na dolę wstawiłam kilka inspiracji ze stylowi.pl. Pokochałam ostatnio rozbielone kolory. Nadają tyle przestrzeni. Do salonu są idealne. Nie przytłaczają.







A w takie kolory pójdę u siebie. Ciepłe kremy. Wiem, że to żadna nowość ale ja nie muszę mieć salonu jak z katalogu. Ma być przytulnie. Narożnik jedynie będzie ciemniejszy. Nie będzie tak widać upaćkanych maleńkich łapek dziecka.






Pułki na książki. Muszę mieć takie. Ostatnio tak szaleję, że za jakieś 5 lat nie będę miała i w salonie miejsca na książki. A dojdą jeszcze dziecięce, mam już wybrane tytuły... Przydałoby mi się oddzielne miejsce na nie. Pomieszczenie, którego nie będę mieć. Chyba, że postawię magazyn na podwórku. :P
Słonecznie pozdrawiam. :)



niedziela, 22 czerwca 2014

Powoli się ogarniam.

Powoli zaczynam się ogarniać z rzeczami dla małej. Kołdra, poszwy oraz prześcieradła kupione. Teraz brakuje mi tylko ochraniaczy na łóżeczko, przybornika i łóżeczka. W lipcu kupujemy wózek, a także jakieś ciuszki dla małej i resztę akcesori (beciki, kocyki, pieluszki, kosmetyki itd.). Na początku miesiąca czeka mnie USG, więc już płeć powinno być dobrze widać. O ile mała będzie chciała współpracować. Może się okazać, że będzie jednak Julian a nie Julia/Julita. Biorąc pod uwagę, jak kopie to... Będzie niezły piłkarz/rka. Na sierpień muszę mieć przygotowaną torbę do szpitala. 

Remont salonu jednak rusza. Mało tego będą również meble. A jak znowu małżonek będzie miał jakiś ale, to wezmę je na raty i tyle będzie miał do powiedzenia.
A tu łóżeczko. Takie zwykłe.
allegro.pl

Wózek, całkiem inny od poprzedniego. Będzie czerwony :D
http://babystork.pl/

Pozdrawiam. :)

sobota, 14 czerwca 2014

Takie moje dumania.

Zaczynam mieć mętlik w głowie. Brać położną czy nie. Opinie są z tego co słyszę podzielone. Jedne kobitki mówią "Brać i się nie zastanawiać", inne "Nie!", a jeszcze inne "Weź kredyt i ródź w prywatnej klinice". Czy nasza służba zdrowia jest na tak niskim poziomie, że nawet nas przyszłe matki mają w głębokim poważaniu? Czy to po prostu z ogólnego nieróbstwa i opierdalania się pracowników w pracy? Ja się porodu nie boje. Będzie boleć, bo tak jest i już. Boję się natomiast niekompetentnej osoby nade mną, lub takiej z wygórowanymi ambicjami. Co pokłada tyle nadziej w rodzącej, że gdy ta się wykrwawia na śmierć, to położna dalej karze przeć. Obawiam się natomiast cesarki. Ja zielona wyszłam od chirurga jak pieprzyk usuwałam, co dopiero cesarskie cięcie. Nie dam się pokroić, no chyba że będzie to konieczne.

Julka dostała pierwsze ciuszki. :D Teraz modlę się, żeby to na prawdę była dziewczynka. Szwagierka opowiadała mi ostatnio, iż jej znajoma miała mieć również dziewczynkę. Wszystkie badania USG na to wskazywały. No... Po prostu lekarz nie widział tam członka. Dziewczyna urodziła... pięknego, dorodnego chłopaka! Życie... 

http://marin-memories.blogspot.com/

Dzięki mojej Pres mam również co czytać - Ukryci w Paryżu. Spotkałyśmy się jak zwykle na pączku. Niestety w Brukseli nie ma takich dobrych jak u nas, lub wcale ich nie ma. Ona zjadła pączka a ja... Ja wchłonęłam pączka i tartę z truskawkami. Mniaaaaaaaammmmmmmm... Jak na moje oko, to spotkanie było zdecydowanie za krótkie. Ale nawet jakby trwało caluśki dzień, to by było za krótkie. Kolejne już w sierpniu, tylko hmmm... Nie wiem czy jeszcze przed szpitalem, czy już po...

http://marin-memories.blogspot.com/

Resztę książek sobie dokupiłam. No, w Ogród Kamili zaopatrzyłam się już miesiąc temu. Wczoraj dokupiłam 2 część Zacisze Gosi. Książki tej autorki wspaniale nadają się na wiosenno-letni relaks. A Obłęd polecił mi sprzedawca, z racji, że bardzo lubię klimat niczym z Dziewczyny z tatuażem. Wszystkie pozycje zapowiadają się bajecznie. :D

Pozdrawiam. :)

wtorek, 10 czerwca 2014

Dalsze przygotowania.

Ostatnio zaczęłam robić listę, co trzeba kupić dziecku. Rzeczy niezbędne do szpitala i do domu. W sumie gdyby nie pomoc bratowej, szwagierki oraz wszechobecnemu internetowi, to sama nic bym nie zdziałała. Miałam totalną pustkę w głowie nad kartką papieru. Za każdym razem ogarniało mnie wzruszenie i płacz. Na tym się kończyło całe moje działanie. Zmieniłam też koncepcję co do wózka oraz łóżeczka. Po co mi wózek z gondolą o długości 92 cm, oraz łóżeczko z wyrytym wizerunkiem misia i baldachimem?

Do tego remont salonu się znowu przesuwa w czasie i na chwilę obecną chyba nigdy nie będzie zrobiony. Szczerze to mnie wkurwienie bierze i mam ochotę nabić męskiego osobnika na pal. Albo iść w cholerę, niech się idiota sam ze sobą dusi.

Cała sytuacja mnie już męczy. Macham na to ręką i wszystko mam głęboko w d... oprócz rzeczy dla małej.

Pozdrawiam.

stylowi.pl

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Maleficent - Czarownica.

http://www.justjared.com/

Dziś notka o powyższym filmie. Wybrałam się na niego w piątek z moją mamą, na Dzień Matki. Niestety trafiłam na polską wersję. W pasujących nam godzinach były tylko takie i w większości w 3D. Jakimś cudem udało mi się znaleźć seans w 2D. Film jest ponoć od 8 roku życia. Na sali były z nami dwie grupy. Jedna to 1-2 klasa szkoły podstawowej, druga może 1 gimnazjum. I... Ta młodsza grupa nie powinna iść na ten film. Część dzieciaków piszczało, że się boi. Momentami film troszkę wiał nudą, może ze dwa razy. Ogólnie jednak był majstersztykiem. Zakochałam się w nim i w tej wersji bajki. O wiele lepsza niż disnejowska. Lubię takie postacie jak Diabolina, dobre i złe jednocześnie. Pewnie dlatego, że szary człowiek prędzej może się z nią utożsamić. Nie jest tak wyidealizowana jak Aurora. No, ale królewna ma taka być. Gorąco polecam ten film, ale... z napisami i bez naszego dubbingu. Wtedy dokładniej można ocenić grę aktorską. Głos pod królewnę mnie denerwował, a Diabolina... Tu się bardzo postarali, bo głos był dobrze dobrany. Na tyle, że się w tej postaci zakochałam. :D

Czy wiecie, że w oryginale książę gwałci dwa razy śpiącą królewnę, a ta mu rodzi dzieci? Oczywiście dalej śpiąc. ;)

Pozdrawiam.

http://www.novafm.com.au/

Ps. Bardzo spodobała mi się piosenka do filmu. :)


A tu trailer.