poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Sny.

Nie wiem jak Wy ale normalnie mam bardzo wyraźne sny. A teraz w czasie ciąży są jeszcze bardziej wyraźne i zdają się być takie realne. Jeśli śni się coś dobrego, to spoko. Raz śnił mi się poród, innym razem karmienie piersią. Ale ostatnio przyśniło mi się, że cała ciąża była snem. Obudził mnie tam budzik o 5.00 rano by wstać normalnie do pracy. Ubierałam się w swoje ulubione czarne rurki i szpilki. I to było okropne. Gdy się już obudziłam na prawdę, dziękowałam Bogu, że jestem w ciąży i będę miała swojego maluszka. Nie zamieniłabym tego na nic na świecie. Kocham swoje maleństwo i co raz bardziej nie mogę doczekać się porodu. Już mnie to tak nie przeraża. Za to zaczynam się bać, że pod koniec może się coś stać, lub mam ciążę urojoną. Chciałabym mieć to za sobą i trzymać Julkę na rękach. Zostały trzy tygodnie, a mnie jakby się zaczął nagle czas dłużyć.

Pod spodem kącik Julki i nasze nowe łóżko. Jest bardzo wysokie.



Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz