czwartek, 16 października 2014

Hello, autumn.


Nadejszła jesień. Moja ulubiona pora roku. Dotąd było bardzo ładnie i mogłam iść z Julką na spacer ... po własnym podwórku. Nie mam jednak zdjęć jesieni, bo do lasu z dzieckiem chodzić nie będę. Myślę, że po mimo wielkich kół, to wózek by tego nie wytrzymał. Poza tym dalej obok nas dokazują dziki, a ostatnio i jelenie. Widziałam je już kilka razy za płotem, w ich teren więc nie chce się zapuszczać. Jednak jak zawsze mam garść inspiracji ( ze stylowi.pl), które mnie kuszą na jesienny spacer po jakimś warszawskim parku. Może w niedzielę będzie ciepło? Spakuję Julę, Tomka i wyruszymy. :) Może nie będzie 18 stopni, ale mówią, że dzieci i mężów trzeba do każdej temperatury przyzwyczajać. Lubię polską złotą jesień, kiedy słońce świeci. Alę lubię również jak jest mglisto i pochmurno. Byle by tylko nie padało. ;)




Na ruuuuuudoooo musi być. :D



A po spacerze czas na małe co nie co. :D Mniaaammm...


Ciekawe gdzie można taką zastawę kupić.

Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz