środa, 31 grudnia 2014

Podsumowanie mojego roku.

W tym roku jak wiadomo wydarzyło się wiele w moim życiu. W zasadzie zostało przewrócone i przewartościowane o 180 stopni. Najpierw dostałam pracę, którą bardzo polubiłam. Potem dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Na koniec urodziłam śliczną córeczkę. Taki mój mały cud dla mnie od Pana Boga.
Zostało mi tylko życzyć wam dość oklepanych życzeń w nadchodzącym Nowym Roku 2015. Dużo zdrowia i szczęścia, bo jak zdrowie będzie i szczęście to wszystko inne też.
Pozdrawiam :)

stylowi.pl

czwartek, 11 grudnia 2014

Nowe nabytki kosmetyczne.

Minęło trochę czasu odkąd tu byłam ostatnio. Miały być częstsze posty, ale się nie da. Brak czasu i często pomysłu. Przykro mi. Z tego powodu dziś też będzie krótko.
Moje ostatnie kosmetyczne zakupy.
Mam problem z wypadaniem włosów i to straszny. Jeszcze nigdy nie były one tak rzadkie. W ciąży cieszyłam się gęstymi, grubymi włosami, które nawet mnie denerwowały to teraz... Jeszcze trochę a będę musiała zainwestować w perukę. 
Poszłam do drogerii po jakiś super szampon, nawet jakby miał kosztować 40 zł. Na sklepie moją uwagę przykuła linia "Intensive hair therapy" łopianowa firmy Elfa Pharm. W jej skład wchodzi szampon, balsam, serum i olejek. Ja stosuję wszystko oprócz olejku. Kosmetyki mają za zadanie przeciwdziałać wypadaniu włosów i przyspieszyć ich przyrost. Pochwaliła go również ekspedientka, już przy kasie. A dziewczyna miała na prawdę długie do pasa, czarne, lśniące włosy. Składu nie piszę, gdyż nawet nie potrafię go wymówić. Uważam, że powinni napisać go po polsku. Tak pokrótce, zawiera olejowy ekstrakt z łopianu, ekstrakt z owoców palmy sabalowej i olejek eteryczny tymianku. Zapach jest ziołowy i bardzo intensywny. Bardzo mi odpowiada. A skuteczność? Cóż. Stosuję go od 2-3 tygodni. Nie wiedze by mi włosy szybciej rosły po nim niż zawsze. Jak wypadały, tak wypadają, może i nawet bardziej. Jednak są bardziej lśniące i tak szybko się nie przetłuszczają. Szampon na prawdę dobrze myje głowę i włosy, a po zastosowaniu balsamu łatwo można je rozczesać. Serum stosuje kilkanaście minut przed myciem głowy, gdyż po nim włosy są dziwnie sztywne. Cena bardzo niska. Najpierw kupiłam za nie całe 11 zł, za każdą buteleczkę, a niedawno dostałam po promocji za nie całe 8 zł. Produkt oceniam na 4. Dodam tylko, że jednak moje wypadanie włosów jest raczej związane z dochodzeniem do siebie po porodzie i hormonami z tym związanymi.

 http://marin-memories.blogspot.com/

Zaopatrzyłam się również w jedwab firmy Marion i olejek arganowy z Avon. Oba produkty oceniam na 5, są bardzo dobre.Włosy są lśniące, gładsze a końcówek dawno nie miałam po rozdwajanych. Cena jedwabiu śmieszna, a olejek? W sumie nie pamiętam ile zapłaciłam. W każdym razie jest bardzo wydajny.

 http://marin-memories.blogspot.com/

Kolejny szampon. Isana Professional do rudych i czerwonych włosów. Ma on za zadanie wyeksponować rudy kolor, co robi bardzo dobrze. Kupiłam go za nie całe 8 zł. Ocena - 5.

 http://marin-memories.blogspot.com/

Teraz pora na farbę Loreal Majirel. Zamówiłam ją przez internet. Kosztowała tyle co drogeryjne. Jedna w zupełności pokrywa całe włosy sięgające za linię żuchwy. Więcej o niej w innym poście. Wspomnę tylko, że znalazłam rudą farbę idealną. Nie wypłukuje się tak jak inne farby sklepowe. Ocena - 5.
 
 http://marin-memories.blogspot.com/

 Tusz do rzęs Rimmel Wonderfull. W końcu znalazłam tusz dla mnie, zastępce Glam Eyes różowego. Od kilku lat nie mogłam znaleźć w sklepach Glam Eyes. Nie wiem co się stało. Czy go wycofali czy jak? A był to tusz idealny. W końcu udało mi się go zastąpić innym. Maskara Wonderfull, którą tak ostatnio reklamują. Rzęsy mam pogrubione, wydłużone, a jednocześnie porozdzielane. Nie zostawia grudek i się nie kruszy. Kosztuje dużo jak na moją kieszeń, bo ponad 30 zł. Ale jest wart swojej ceny. Dostaje ode mnie 5.

 http://marin-memories.blogspot.com/


 http://wizaz.pl

To by było na tyle. Kolejny post o farbie do włosów, czyli tak bliżej Świąt.
Pozdrawiam. :)