wtorek, 30 czerwca 2015

Zapuszczania ciąg dalszy.

Miałam nie farbować już włosów, ale... zaszalałam. Tym szaleństwem strzeliłam sobie w kolano bo końcówki mam przeżarte, że się tak wyrażę. Teraz mam ochotę ściąć się na zapałkę i zacząć od nowa ale... To tyle włosów jednak. Szkoda by było... Tak więc będę je wiązać w kucyk jak znowu dopadnie mnie kryzys.
A to moje motywacje:

 stylowi.pl
 stylowi.pl
stylowi.pl
stylowi.pl

A to moje włosy:
http://marin-memories.blogspot.com/

Nie potrafię z rudego zrezygnować. Wiec stwierdziłam, że farbować będę ale tylko jasne włosy (część jest ciemna a część to odrost) i okazjonalnie. Niestety na rozjaśnionych włosach puki co słabo się przyjmuje. Może z czasem nabierze pigmentu.

Pozdrawiam. :)

4 komentarze:

  1. Ale z tego co widzę to masz bardzo gęste włosy. Moja objętość pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jak co, gęsta są i to bardzo. Teraz to i tak są porządnie wycieniowane.

      Usuń
  2. A myślałaś o brązie? Wtedy włosy wyglądają na znacznie zdrowsze. Ładnie by Ci było. Ja ściełam na boba i taki kształt zapuszczam. Ładnie by Ci było w takim kolorku : http://i1314.photobucket.com/albums/t565/missinthemidwest/Weekly%20Favorites/2014/Oct%2016/OmbreLongBob_zps7130b134.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość swojego życia miałam albo czarne lub brązowe włosy. Bardzo lubiłam farbę garniera mroźny kasztan. Ale po pewnym czasie stwierdziłam, że koniec z tym bo potem trudno nawet odrobinkę włosy rozjaśnić. Oraz zakochałam się w rudym. I jak włosy mi podrosną to będę mieć takie rude ombre. Obecnie rudy mi się bardzo szybko wypłukał. :P

      Usuń