czwartek, 17 września 2015

A może się coś ułoży?

Dziś zapisałam się na studia. :) Taaaaak. Zdecydowałam się na Administrację. To chyba w miarę elastyczny kierunek. Więc nawet jak zmienię pracę, to powinno być wszystko dobrze. Chyba że nagle będę chciała skierować swoją karierę w zupełnie inny kąt. Ale mi to nie grozi. Jak większość ludzi chcę pracować 8 godzin dziennie od poniedziałku do piątku przy biurku. Może moja firma wejdzie po tych kilku latach na dobre tory i mnie nie zwolnią? Będę też chodziła na zajęcia z koleżanka z poprzedniego kierunku. Super! Będzie, będzie zabawa, będzie się działo...! :D Wiadomo, że z kimś zawsze raźniej :P

Od niedzieli ograniczyłam słodycze. Przez dwa dni nic nie jadłam, po czym we wtorek zjadłam 1 małe opakowanie ciasteczek belvita, a w środę pół jagodzianki. Dziś z takich nadprogramowych produktów zjadłam kajzerkę z masłem i miodem. Jednak po mojej wadze już widać, że nawet minimalne ograniczenie spożycia słodyczy dużo daje. W sobotę Julka będzie obchodzić roczek, a także Zuzia, córa mojego brata. Więc jednego i drugiego tortu muszę spróbować. Jak coś zostanie to... Rozdam gościom by mnie nie kusiło, bo jednak torty uwielbiam. Walka ze słodyczami jest ciężka. To taki sam nałóg jak palenie papierosów, czy picie alkoholu. Masakra.

Wszystko zaczyna dobrze się układać. Moim obecnym zmartwieniem jest to, iż nie mam w co się ubrać na te studia. Nie, to nie jest oklepane. Bo w domu jak się siedzi, to zdecydowanie między szarymi a czarnymi dresami raczej trudne nie jest. A na uczelnie nie pójdę w gaciach po domu. Owszem mam ciuchy. Mam całą szafę zawaloną ciuchami ale większość jest na Marin mieszczącą się w przedziale 75 kg a 84 kg. Czyli muszę do 16 października zgubić te 5 kg.
Życie jest ciężkie. A raczej ja jestem ciężka do życia.

Pozdrawiam.

Ps.Chyba to słońce daje mi dziś tyle endorfin! :D

 www.demotywatory.pl

1 komentarz:

  1. Haha, dużo czasu jeszcze masz :P 3 tygodnie! sama muszę zacząć chudnąć w szybszym tempie, bo jak znajdę pracę i nie schudnę, to będę musiała tyle rzeczy sobie kupić, bo w stare już się nie mieszczę :(

    OdpowiedzUsuń