środa, 30 września 2015

Czas się dłuży.

Jak mija Wam ostatni dzień września? Mi super. Chyba zdecyduje się na spacer z małą. Chorowała ostatnio, ale widzę, że jest już o wiele lepiej. Z resztą, mam zielone światło od lekarza. Przy okazji zrobię zdjęcia jak wygląda miejsce gdzie mieszkam. Moje małe zadupie. ;) Małe bo jednak autobus ztm tu dochodzi.
Nie mogę doczekać się pierwszych zajęć na studiach. Jakby się dało, to bym je przyspieszyła. Ale tak mi się strasznie czas dłuży. Do tego ostatnio przedłużyłam umowę z PLAY. Czy ktoś może mi powiedzieć ile trwa realizacja zamówienia w tej sieci? Co prawda nie minęło jeszcze 7 dni roboczych. Niestety nie należę do cierpliwych osób. -_-' Przez to czas jeszcze bardziej mi się ciągnie. Okropność. Spędzanie go miło i przyjemnie wcale go nie skraca.
Jak widać na załączonym zdjęciu jesieni na drzewach za bardzo nie widać. ;) Pod drzewami są jakieś chaszcze. Łąką nawet nazwać tego się nie da.

 http://marin-memories.blogspot.com/

Pozdrawiam. :)

1 komentarz:

  1. Haha, cierpliwość, mój M. nie ma jej za grosz i nie znosi na nic czekać ani sekundy :-) Wczoraj, w aktualnie czytanej książce przeczytałam fajne stwierdzenie o nierpliwej dziewczynie: gdyby zasiała rośliny, to codziennie odkopywałaby nasiona, żeby sprawdzić, czy już kiełkują ;-)

    OdpowiedzUsuń