poniedziałek, 7 września 2015

I gdzie te kawały o facetach?

Dzisiejszą notkę pisałam i pisałam i w końcu ją skasowałam. Miało być o tym dlaczego nie ma żadnych żartów, skeczy, kawałów, czy stereotypów na temat mężczyzn i mężów. I im się w temat zagłębiałam to doszłam do wniosku, że te wszystkie podśmiewki piszą sami faceci. Stwierdziłam też, że faceci są bardziej skomplikowani niż kobiety.

Powiedźcie mi dlaczego mężczyzna dąży do ślubu? Utarło się, że to kobiety zaciągają narzeczonych przed ołtarz. A jak on bierze go dobrowolnie i otwarcie o tym mówi, to jest od razu podejrzenie, że ona jest w ciąży. Najgorsze jest to, że taki wniosek wysuwają inne kobiety. Taki strzał w kolano dla własnej płci. Czemu na forum swoich kolegów mężczyzna nie umie przyznać się do chęci zawierania związku małżeńskiego. Brak mu jaj?

Często się mówi, iż mężczyzna bardziej cierpi na sali porodowej, niż kobieta rodząca. Taki jest jeden ze stereotypów. A społeczeństwo często stereotyp bierze na poważnie. Czy ludzie głoszący takie bzdury wiedzą co to znaczy *"stereotyp"? Czy wiedzą jaki jest ból porodowy? Niedawno usłyszałam, że "kobieta jest do tego zaprogramowana". Serio? Zaprogramowana do porodu i bólu z nim związanym, bo taka jest jej fizjologia? Osoby które tak twierdzą są psychicznie chore i powinny się leczyć.

W kawałach często jest mowa o wrednych żonach, ciągle zrzędzących. Panowie! Gdybyście słuchali swoich żon ze zrozumieniem i brali sobie do serca to co mówią, one nie musiałyby narzekać. Jeżeli żona wam non stop gdera nad głową, że np. z kranu cieknie, to najwyraźniej trzeba coś z tym zrobić i go naprawić. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy pan potrafi naprawić kran, lodówkę, pralkę itp. Nie każdy jest złotą rączką. Powiedzcie to żonie. To nie jest żadna ujma na honorze. Ale inny przykład. Załóżmy, że słyszycie od żony, by nie pozwalać dziecku na wszystko i patrzeć co ono robi. Oznacza to, że jak latorośl chce pobawić się lakierem do paznokci, to ten lakier trzeba mu zabrać i wytłumaczyć "nie wolno bo możesz odkręcić i wypić, a wtedy pojedziesz do szpitala i długo z niego nie wyjdziesz". Nie macie wyobraźni? Mało mówią w telewizji, że dziecko proszek do prania połknęło? To jest bardzo brutalny przykład. Ale jeśli dziecię lakier wyleje na dywan, kanapę czy podłogę, to liczcie się z tym, że to WY będziecie to sprzątać.

Nie wiem, czemu nie ma kawałów na temat mężczyzn czy mężów. Przecież oni nie są idealni. A jest szerokie pole do popisu na ich temat (np. Jaki jest ulubiony sport każdego męża? Ćwiczenie palca na pilocie.) Ktoś może mi zarzucić, że przecież to żarty, tak do pośmiania się, nie mogę brać tego na poważnie. Ale czy nikt nie pomyśli, że są one krzywdzące i często chamskie? Jeśli dalej nie dochodzi to spytam w inny sposób. Czy miło się zrobi jakiemuś synowi, jak na jakieś imprezie usłyszy żart na temat swojej matki? Zapewne zaraz byłaby jakaś bójka.


Pozdrawiam.


*stereotyp: uproszczony obraz kogoś lub czegoś, zwykle oparty na częściowo fałszywych sądach, funkcjonujący w świadomości społecznej i niełatwo zmieniający się. (http://sjp.pl)

Ps. Zapraszam na marin stories.

2 komentarze:

  1. Czemu nie ma kawałów na temat mężczyzn czy mężów? Bo kawały na temat kobiet czy żon są wymyślane przez mężczyzn i mężów, bo mają na to czas, a żony i kobiety nie mają kiedy się odwzajemnić, bo pracują, wychowują dzieci, sprzątają, gotują, robią zakupy, piorą itd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam pomysł. Niech faceci sami sobie sprzątają, piorą, gotują, zakupy robią, prasują (nienawidzę tego robić) i wychowują dzieci.

      Usuń