sobota, 12 września 2015

Jakie studia.

I mam kłopot. Październik się zbliża a ja na nic się nie zdecydowałam. Nawet straciłam zapał czy w ogóle iść. Obecnie jest mi wszystko jedno. Ale jak mam kolejny rok przesiedzieć w domu tylko z dzieckiem, które oczywiście kocham i jest mega absorbujące, to zaczynam się dusić. Czuje wewnętrzne obrzydzenie, że nic dla siebie nie robię. Oczywiście nikt za mnie kierunku nie wybierze. Ale z własnego doświadczenia wiem, że studiowanie ogólnikowych kierunków, jak administracja, zarządzanie czy politologia jest bezsensowne.
Już mnie głowa boli. ><
Dieta też mi nie idzie. Moja motywacja się gdzieś sie ulotniła. Jestem normalnie w świecie zmęczona i nie mam siły myśleć. Chce mieć kurewski święty spokój. Potrzeba mi... Melisy.

http://fabrykamemow.pl/memy/239348

Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz